czwartek, 9 września 2010

Solec spółką - na warunkach SLD

Stało się. Rada Miasta przegłosowała przekształcenie (pilotażowo) Szpitala na Solcu w spółkę. Z radością odnotowuję, że na warunkach określonych przez SLD. Miałem przyjemność w tej sprawie reprezentować dziś Klub. Mówiłem:
Radni Sojuszu Lewicy Demokratycznej od początku tej kadencji mówili, iż oczekują od pani Prezydent między innymi spójnego programu naprawy stołecznej służby zdrowia. Systemu spójnego, systemu nie opartego na lansowanej przez panią Aurelię autopromocję programu rabunkowego w stołecznej służbie zdrowia. Na jednym z posiedzeń Komisji w pierwszym roku kadencji, reprezentująca panią Prezydent pani dyrektor Wierzchowska przedstawiła taki spójny program. I przyznać należy, iż program ten jest przez panią Prezydent konsekwentnie, acz w niektórych punktach, z pewnymi opóźnieniami, czego nie sposób nie odnotować, chodzi o Szpital Południowy, realizowany. Jednym z punktów tego programu była kwestia zachowania istniejących w Warszawie szpitali. W przeciwieństwie do czasu, gdy Prawi i Sprawiedliwość współrządziło województwem mazowieckim, likwidowało na potęgę publiczne szpitale, w samej Warszawie, co najmniej trzy, my od początku mówiliśmy, iż ratowanie stołecznych szpitali nie może odbywać się kosztem tych szpitali. I dlatego między innymi staliśmy na stanowisku, iż program lansowany prze z jedną z osób ówcześnie zajmujących się nadzorowaniem stołecznej służby zdrowia, a dziś przez panią Prezydent odsuniętą od tych spraw, jest dla miasta szkodliwy, a dla pacjentów niebezpieczny. Mówiliśmy równocześnie i mówił to również Sojusz Lewicy Demokratycznej na poziomie krajowym, iż nie jesteśmy przeciwko komercjalizacji wybranych szpitali ,pod warunkiem, iż posiadamy pewność, że nie będzie ona prowadziła do prywatyzacji tychże szpitali. To istotna różnica między tym co robiła Prawo i Sprawiedliwość w wielu polskich miastach, bo gdy spojrzy się na mapę, okaże się ,że najwięcej prywatnych szpitali powstało w miastach, w gminach, w powiatach, w województwach, kierowanych przez działaczy Prawa i Sprawiedliwości. Mówiliśmy, iż oczekujemy od pani Prezydent programu ratowania najbardziej zadłużonych stołecznych szpitali, wtedy takie szpitale mieliśmy trzy, dziś już tylko dwa. Bo szpital przy ulicy Stępińskiej szczęśliwie z tej grupy zaczął wychodzić, w sposób gwarantujący, iż majątek miasta pozostanie majątkiem miasta, majątek warszawiaków pozostanie majątkiem warszawiaków. I naszym zdaniem, o czym mówiliśmy wielokrotnie pilotażowo realizowany projekt zmian właścicielskich, zmian strukturalnych, Szpitala na Solcu daje taką szansę. Powiedzieliśmy wówczas pani Prezydent, iż radni Sojuszu Lewicy Demokratycznej poprą projekt restrukturyzacji Solca, pod warunkiem spełnienia trzech warunków. Po pierwsze - majątek, po drugie - załoga, po trzecie - nadzór.
I dziś w tym projekcie, który mamy przed sobą, wszystkie te trzy warunki - ja mówiąc o tym projekcie nawiązuję również do projektów wcześniejszych. Wszystkie te trzy warunki zostały spełnione. Nie grozi nam utrata majątku miasta, bowiem majątku tego, majątku nieruchomego nie wnosimy do spółki. Nie grozi nam utrata wykwalifikowanej kadry medycznej, bowiem do projektu wprowadzono zasadę artykułu 23.1. I wreszcie, nie grozi nam, iż Spółka Solec, Szpital Solec traktowany będzie jak inne miejskie spółki, które z mocy jakby swojego podporządkowania mają służyć pomnażaniu majątku, zarabianiu pieniędzy, bowiem spółka ta została zgodnie z naszym życzeniem, naszym warunkiem, przez panią Prezydent wyjęta spod nadzoru biura nadzorującego spółki i oddana... tudzież zastępcy, który jeszcze nadzoruje te spółki i oddana w nadzór tych samych ludzi, którzy nadzorują inne stołeczne szpitale, nadzorowani z kolei przez pierwszego zastępcę pani Prezydent miasta st. Warszawy.
Wszystkie te warunki, które zdaniem Sojuszu Lewicy Demokratycznej musiały być spełnione, aby uruchomić pilotażowo ten program zostały przez panią Prezydent spełnione. To nie jest tak - i te słowa kieruję do Zbyszka, że my nie mamy wątpliwości i obaw. Oczywiście, Zbyszku, mamy je, i oczywiście będziemy bacznie przyglądać się my i nasi następcy w następnej kadencji temu jak ten projekt jest realizowany. Ale jak mówił klasyk pewnych rzeczy nie da się wypróbować na zwierzętach, a aktualny system prawny, o czym wszyscy dobrze wiemy, tak naprawdę nie daje innej możliwości uratowania Szpitala na Solcu. Dlatego też Pani Przewodnicząca, Wysoka Rado, radni Sojuszu Lewicy Demokratycznej zagłosują za projektem tej uchwały, a następnie będą przypatrywać się bardzo dokładnie jak jest on przez pana Prezydenta Wojciechowicza i jego biuro, a nie biuro odpowiedzialne za zarabianie pieniędzy i spółki, realizowany.

środa, 8 września 2010

Plan zagospodarowania Woli

Po kilku latach prac, setkach uwag i poprawek - lada dzień - do Rady Miasta Stołecznego Warszawy, w której mam zaszczyt i przyjemność Państwa reprezentować, wpłynie ostateczny tekst projektu uchwały w sprawie planu zagospodarowania przestrzennego rejonu ulicy Okopowej.
Dokument ten dotyczy praktycznie każdego z nas (sam mieszkam przy Okopowej) dlatego tak istotne są Państwa uwagi i spostrzeżenia.
Przygotowany przez zespół Biura Planowania Rozwoju Warszawy projekt – jeśli zostanie skierowany do realizacji – stanowić będzie największe i najpełniejsze założenie architektoniczne Centrum Woli od chwili odbudowy Stolicy. Oznaczać będzie także dla nas, Mieszkańców, swoistą rewolucję. Czy idącą w oczekiwanym przez Państwa kierunku? Czy chcecie Państwo, by tak wyglądało nasze sąsiedztwo?
Poniżej pozwalam sobie przedstawić – w pigułce – najważniejsze elementy proponowanych przez BPRW rozwiązań.

PEŁNY TEKST PROJEKTU: http://bip.warszawa.pl/Menu_przedmiotowe/ogloszenia_informacje/mpzp_Okopowa.htm

PO CO JEST PLAN: Plan zagospodarowania przestrzennego stanowi swoistą „konstytucję” dla wszelkich działań inwestycyjno-budowlanych na danym terenie. Uchwalany przez Radę Miasta określa podstawowe zadania dla danego rejonu. Dla potencjalnych inwestorów stanowi podstawę do przygotowywania założeń biznesowo-projektowych, a dla odpowiedzialnych za wydawanie pozwoleń na budowę urzędników punkt odniesienia: na projekty zgodne z planem nie mogą odmówić zgody, niezgodnych nie mogą przyjąć. Niweluje to ryzyko „radosnej działalności” domorosłych urbanistów.
REJON OBJĘTY PLANEM: to od północy: południowe linie rozgraniczające ulic: Tatarskiej na odcinku od ul. Ostroroga do ul. Powązkowskiej oraz ul. Powązkowskiej do ul. Okopowej, od wschodu: wschodnia linia rozgraniczająca ul. Okopowej na odcinku od ul. Powązkowskiej do ul. Stawki, oś ul. Stawki na odcinku od ul. Okopowej do ul. Smoczej, oś ul. Smoczej na odcinku od ul. Stawki do ul. Miłej, oś ul. Miłej na odcinku od ul. Smoczej do ul. Esperanto, zachodnia linia rozgraniczająca ul. Esperanto od ul. Miłej do ul. Pawiej, zachodnia linia rozgraniczająca ul. Pawiej na odcinku od ul. Esperanto do ul. Dzielnej, południowa linia rozgraniczająca ul. Dzielnej na odcinku od ul. Pawiej do ul. Bellottiego, zachodnia linia rozgraniczająca ul. Bellottiego od ul. Dzielnej do ul. Wolność, południowa linia rozgraniczająca ul. Wolność na odcinku od ul. Bellottiego do ul. Żytniej, północna linia rozgraniczająca ul. Żytniej na odcinku od ul. Wolność do Skweru Ks. Kardynała Stefana Wyszyńskiego, wschodnia linia rozgraniczająca Skweru Ks. Kardynała Stefana Wyszyńskiego do ul. Leszno, od południa: północna granica działki ew. nr 99 z obr. 6-02-06 i jej przedłużenie do północno wschodniego narożnika działki ew. nr 27/1 z obrębu 6-03-17 wzdłuż jej północnej granicy i przedłużenie do północno wschodniego narożnika działki ew. nr 25 z obr. 6-03-17, wzdłuż północnej granicy działek 25 i 53 z obr. 6-03-17 zaś od zachodu: oś ul. Karolkowej na odcinku od ul. Leszno do ul. Żytniej, oś ul. Żytniej na odcinku od ul. Karolkowej do ul. Młynarskiej, wschodnie linie rozgraniczające ul. Młynarskiej i ul. Obozowej od ul. Żytniej do ul. Ostroroga, wschodnia linia rozgraniczająca ul. Ostroroga od ul. Obozowej do ul. Tatarskiej.
TUNEL: To chyba najważniejsza i najbardziej kontrowersyjna część planu. Architekci proponują, by ulice Okopowa i Towarowa poprowadzone zostały – na odcinku pomiędzy ul. Anielewicza a Grzybowską – w tunelu. Rozwiązanie to miałoby z jednej strony uwolnić Mieszkańców od ruchu tranzytowego, z drugiej zaś stworzyć nowe tereny inwestycyjne pod zabudowę usługowo-handlową. Na powierzchni tunelu pozostawiono by ruch lokalny oraz przebudowane linie tramwajowe. Koszt budowy tunelu szacowany jest na około 120 mln. zł i miałby zostać w całości pokryty przez inwestorów budujących na jego powierzchni.
ULICE: Na powierzchni tunelu pozostałyby także dzisiejsze (lokalne) skrzyżowania Okopowej, a także powstały skrzyżowania nowe łączące planowaną siatkę ulic zagospodarowanych terenów z ulicami dziś istniejącymi. Projektanci zakładają, iż wszystkie powstające ulice nawiązywać będą do przedwojennego – w części do dziś nieodtworzonego – przebiegu ulic. W ten sposób przewidziane jest m.in. połączenie ul. Anielewicza z Młynarską, odtworzenie ul. Kaczej itp.
ZABUDOWA: Dominantą terenu ma stać się – od dawna planowany – Kercelak czyli Plac Wolski u zbiegu Towarowej-Okopowej i Solidarności. Planowana na nim zabudowa nawiązywać ma wysokością do istniejącego od lat budynku Solidarności 104. Zabudowa pozostałych rejonów ograniczona zostałaby do wysokości istniejących budynków. Utrzymane zostać miałaby dotychczasowe przeznaczenie poszczególnych terenów – ze szczególnym naciskiem na zabudowę mieszkaniowo-usługową.
PARKOWANIE: Projektanci nakładają na inwestorów obowiązek budowy podziemnych parkingów we wszystkich mających powstać budynkach. Przewiduje się także budowę wielopoziomowych parkingów mających rozwiązać problem parkowania na terenie istniejących osiedli (m.in. parking w rejonie ul. Gibalskiego i Anielewicza). Projekt nie rozstrzyga kwestii objęcia rejonu parkowaniem płatnym ale Ratusz osobnym projektem uchwały zamierza rozszerzyć strefę SPPN co najmniej do ul. Okopowej (mieszkańcy otrzymaliby – tak jak w innych punktach Stolicy – prawo bezpłatnego parkowania).
ZABYTKI: Projekt obejmuje ochroną nie tylko istniejące w tym rejonie cmentarze (z wyłączeniem uzgodnionej z Kościołem Ewangelickim inwestycji w wąskim pasie zagradzającym możliwość połączenia Anielewicza z Młynarską) ale także zachowaną (przede wszystkim na Młynowie) przedwojenną siatkę ulic. Autorzy zastrzegają także brak możliwości wyburzania nielicznych ocalałych budynków sprzed września 1939 roku.

niedziela, 5 września 2010

Dzieci Hioba

Kolejny dzień VII Festiwalu Kultury Żydowskiej WARSZAWA SINGERA. Mówiąc szczerze liczba obowiązków spowodowała, iż w tym roku łatwiej policzyć mi wydarzenia, na które dotarłem niż te, które przegapiłem. Dzisiejszego koncertu Jacka Bończyka nie mogłem opuścić.

"Dzieci Hioba" - oparta przede wszystkim o teksty Jacka Kaczmarskiego rzecz o Polakach i Żydach – ich wzajemnych relacjach opartych na plątaninie losów.

Spektakl rewelacyjny i przejmujący. Klementyna do zjedzenia (choć nie jestem pewien, czy w kontekście tematyki wypada tak mówić), Jacek jak zawsze dopracowany w każdym ruchu i dźwięku. Kto nie widział niech żałuje. Odkryciem jest dla mnie Sylwia Najah - śpiewająca w jidisz tak, że ciarki przechodzą.